Spacer po górach, dobry nawet dla codziennych leniuchów…

Dzisiaj chcę zapoznać Was z bardzo prostym i pięknym szlakiem, który obowiązkowo musicie odwiedzić będąc w Zakopanem.

Stworzyliśmy go sami szukając dogodnej drogi do domu, nie obeszło się bez kilku komplikacji i śmieszny sytuacji. Naszym sprzymierzeńcem była piękna pogoda i aplikacja, która zastąpiła mi mapę (szlaki Tatry). Trafnie wyszukiwała naszą lokalizację w każdym miejscu.

Podróż rozpoczęliśmy z naszego ośrodka, pieszo doszliśmy do dzielnicy o nazwie Jaszczurówka (894 m.n.p.m.), Po 30 minutach trafiliśmy na parking, który rozpoczynał szlak. Szlakiem po Dolinie Olczyskiej dotarliśmy malowniczą drogą do Polany Olczyskiej, droga była szeroka i mało strona, wydeptana. Prawie całą trasę towarzyszył nam strumyk.

Polana Olczyska (1038 m.n.p.m.), miejsce, które zimą przypominało białe pole zmuszało nas do decyzji. Kierunek Polana Kopieniec, czy Nosalowa przełęcz.Chętna wrażeń wybrałam drugą opcję, która (jak się okazało) była lepsza.



Dlaczego?
Mieliśmy okazję pomóc Pani z dwójką małych dzieci, która jechała na nartach ciągnąc wózek z bobasami.
PS Ta Pani była dla mnie znakiem pasji. Jeśli chcesz coś robić nic Ci nie przeszkodzi. Dzieci, zmęczenie… nie ma przeszkód nie do pokonania. Jak będę myśleć nie mam siły przypomnę sobie ją.
Pani potrzebowała pomocy przy dzieciach. Jedno chciało wypić mleko (z cyca, na mrozie :o), a drugie uciekało z wózka. Jak niania idealna karmiłam okrągłego chłopca opatulonego kocami chlebkiem i cieszyłam się, że znalazłam się w tym miejscu.

Droga od Polany Olczyskiej do Nosalowej przełęczy nie była tak chętnie uczęszczana jak wcześniejszy szlak. Nie było wydeptanej ścieżki,a w śniegu zapadaliśmy się po kolana, bywało stromo, wąsko, biało, ale cudownie 🙂
Spotkaliśmy zabytkową chatę, grupę turystów na nartach, wspinalismy się dzielnie, podziwiając krajobraz.

Kolejny punkt wyboru- Nosalowa Przełęcz (1103 m.n.p.m)
Zaszalejmy, chodżmy na Nosal (1206 m.n.p.m.) bez sprzętu, rozeznania itd. rozpoczęliśmy wędrówkę, wąsko, stromo i ślisko, po skałach pokrytych lodem (bez raków i kijków byłoby ciężko), raczej bym się nie poddała, gdyby nie mój towarzysz, który zaczął zsuwać się w dół. Spojrzałam w górę. Podjęłam decyzję. Zawracamy.
Wracamy do punktu wyjścia. Nosalowa Przęłęcz. Co robić?
Wracać do Polany, a może zaryzykować drogę do Kuźnic. Odpalam aplikację. Podejmuję decyzję idziemy do Kuźnic.
Mniej straszna droga, prowadząca w dół (nie chciałabym zaczynać od niej podróży. Kuźnice (1025 m.n.p.m.)
Ostatnia prosta, zwykła droga spacerowa z widokiem na góry do Murowanicy (935 m.n.p.m).
Bus, zawiózł nas do centrum na obiad.
Szlak, który opisałam (bez zbaczania na Nosal) ma jakieś 6 km, dodatkowo trzeba doliczyć drogę do Jaszczurówki.
Bardzo polecam. Jest mało uczęszczany przez, co bardziej urokliwy. 🙂

Komentarze
Olga
Bo chodzenie po górach to nie jest przecież sport ekstremalny. Zwykły spacer jest dobry dla każdego.
Atrakcyjne wakacje
Takie mało uczęszczane miejsca są najlepsze
MangoMania
Dawno nie odwiedzałam szlaków tatrzańskich, aż zatęskniłam za nimi.
Holly
Z przyjemnością odbyłam ten spacer.
Słodko Słodka
Wieki temu byłam w górach,z chęcią bym się wybrała,ale synek musi jeszcze trochę podrosnąć.
Anna
Jeszcze trochę zimy się zachowało? :-) U mnie już nie ma śniegu.
ladymamma.pl
Kurcze zimą nie udało mi się pojechać w tym i zeszłym roku, ale mam nadzieję, że wiosną zaliczę jakiś udany pobyt...
Dodaj komentarz
heart
O mnie
O mnie
Pani Sukienka to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Nazywam się Natalia i studiuję psychologię. Moją pasją jest moda i nauka, a znakiem rozpoznawczym - sukienka. Piszę bloga, żeby dzielić się z Wami moimi przemyśleniami o kobiecości, inspiracjami modowymi i ciekawymi faktami ze świata psychologii.
instagram panisukienka